Tester akumulatorów samochodowych AUTOOL BT360

Tester akumulatorów samochodowych AUTOOL BT360, to mały, lekki, wygodny i łatwy w użyciu oraz tani, cyfrowy tester kondycji akumulatorów. Autool BT360 przeznaczony jest do testowania akumulatorów 12V, jest wyposażony duży, jasno podświetlony i stosunkowo czytelny wyświetlacz LCD.

BT360 pozwala w łatwy i szybki oraz nie inwazyjny sposób, ocenić przydatność akumulatora do dalszej eksploatacji, zweryfikować procent naładowania oraz aktualną kondycję akumulatora kwasowo ołowiowego. Dysponując takim miernikiem, można cyklicznie monitorować aktualną kondycję użytkowanego akumulatora, oraz obserwować jego powolne zużywanie się. Taka obserwacja umożliwia oszacowanie, kiedy przyjdzie kres zdolności rozruchowej akumulatora. Dzięki częstemu monitorowaniu stanu akumulatora, szczególnie w okresie jesienno zimowym, możemy z odpowiednim wyprzedzeniem zareagować i uniknąć nieprzyjemnych sytuacji.

Gdy rano spieszymy się, nawet nie przyjdzie nam do głowy, że nie będziemy mogli uruchomić silnika. Mając wiedzę o słabej kondycji akumulatora, możemy odpowiednio wcześniej podjąć działania zaradcze, np. naładować ładowarką z funkcją regeneracji odsiarczającej.

Przejdź do sklepu

Tester BT360 okazuje się bardzo przydatny w trakcie zakupu nowego akumulatora, pod warunkiem, że sprzedawca pozwoli nam przetestować kilka sztuk. Sprzedawca ma prawo odmówić nam takiego działania, to jego sklep i jego towar, i tylko od dobrej woli oraz życzliwego podejścia do klienta zależy jego decyzja. Tylko raz spotkałem się z odmową, i do tego sklepu nigdy więcej już nie pójdę nic kupić, nikomu też go nie polecę. Będę kupował oraz polecał tylko te sklepy, w których sprzedawca ma życzliwe podejście do klienta. Adres sklepu w którym już nigdy nic więcej nie kupię, oraz którego nikomu nie polecę, ponieważ mam takie prawo, tak samo jak sprzedawca miał prawo mi odmówić, to Warszawa ul. Jagielońska 6, widocznie nie po drodze nam razem. Z tego co czytałem komentarze innych klientów w serwisie google, moja opinia nie jest odosobnionym przypadkiem.

Odwiedziłem z testerem BT360 wiele sklepów i warsztatów akumulatorowych nie kupując żadnego akumulatora i praktycznie wszędzie spotkałem się z sympatią. Pomierzyłem sobie, i teraz wiem co jest dobre. Ostatnio tester bardziej się przydał, gdy kupowałem koreański akumulator EFB  X-PRO 70Ah, 650A, a zmierzony 865A, aż o 215A więcej. Co prawda, do rozruchu silnika używam kondensatora rozruchowego, więc te parametry rozruchowe bardziej mnie cieszą niż są wykorzystywane.

Dzięki temu niemal kieszonkowemu testerowi, można wybrać egzemplarz akumulatora w dobrej kondycji, oraz zauważyć różnice pomiędzy akumulatorami różnych producentów.

Tester BT360 ma te same funkcje oraz porównywalne parametry co profesjonalne, lecz drogie testery, a nawet wyświetla o jedną dodatkową informację więcej. Tester akumulatorów BT360 wskazuje na wyświetlaczu wartość rezystancji szeregowej wyrażoną w mOhmach, jest to niemal najważniejszy parametr akumulatora. Tester Bt360 prezentuje na wyświetlaczu LCD wiele komunikatów oraz parametrów akumulatora, część z nich jest mierzona, część obliczana, a część szacowana przy pomocy wewnętrznych algorytmów na podstawie wcześniej wykonanych pomiarów innych parametrów.

Tester BT360 umożliwia szereg pomiarów, w tym pomiar rezystancji szeregowej, sprawności rozruchowej akumulatora (maksymalny dostępny prąd rozruchowy w Amperach), oraz jego aktualnej kondycji, włącznie z aktualnym poziomem naładowania. Szacuje również takie parametry jak SOC ( State of Charge ) aktualny poziom naładowania akumulatora oraz parametr SOH (State of Health) pozostającą do dyspozycji kondycję, dającą informację jak bardzo zużyty jest badany akumulator.  

Tester akumulatorów samochodowych BT360, tak naprawdę mierzy tylko trzy parametry, resztę oblicza na podstawie tych wcześniej zmierzonych trzech parametrów, natomiast pozostałe szacuje przy pomocy wewnętrznych algorytmów, uwzględniających założenia producenta testera, uwzględniających wcześniej zmierzone napięcia i czasy oraz te obliczone, czyli prądy i rezystancję.

Co tak na prawdę robi tester akumulatorów BT360 ?

Mierzy napięcie spoczynkowe akumulatora w przypadku mojego egzemplarza z dokładnością 0.3%.

Mierzy spadek napięcia na akumulatorze poddanym obciążeniu rezystorem wzorcowym, na podstawie którego oblicza wewnętrzną rezystancję szeregową akumulatora.

Mierzy czas, czyli szybkość obniżania się napięcia pod obciążeniem oraz czas powrotu napięcia po zrzucie obciążenia, oraz sprawdza zachowanie napięcia przed obciążeniem, w początkowej fazie obciążenia, w środkowej fazie obciążenia, w końcowej fazie obciążenia, czyli mierzy spadki napięć, prędkość tych spadków, oraz czas powrotu napięcia po zrzucie obciążenia.

Mierzy napięcie ładowania alternatora oraz prawidłowość działania układu ładowania.

Mierzy spadek napięcia w trakcie rozruchu silnika.

Mierzy czas rozruchu od momentu zakręcenia rozrusznikiem do momentu rozpoczęcia ładowania przez alternator.

Oblicza wartość wewnętrznej rezystancji szeregowej akumulatora w mOhmach na podstawie pomiaru napięcia metodą czteroprzewodową na wzorcowym obciążeniu, która nie jest zależna od żadnych innych czynników.

Oblicza dysponowaną aktualnie wartość prądu rozruchowego podawaną w Amperach na podstawie rezystancji szeregowej akumulatora, uwzględniając aktualny poziom naładowania akumulatora.

Szacuje parametr SOH, czyli pozostałą aktualnie dostępną sprawność rozruchową akumulatora.

Szacuje parametr SOC, czyli aktualny poziom naładowania akumulatora.

Na podstawie tych dwóch ostatnich parametrów miernik jest w stanie zalecić właściwe działania zaradcze.

 

W lewym górnym rogu wyświetlacza LCD jest prezentowana w procentach, szacunkowa wartość parametru SOH. Przy pomocy zasilacza laboratoryjnego oraz precyzyjnego multimetru Fluke wybadałem sposób szacowania stopnia zużycia akumulatora SOH. Badając kondycję akumulatora, mierzona jest rezystancja szeregowa akumulatora, która następnie jest przeliczana na aktualnie dostępny, maksymalny prąd rozruchowy. Parametr SOH wskazuje pozostałą, oszacowaną i aktualnie dysponowaną „sprawność rozruchową” akumulatora, wyrażoną w % w stosunku do wartości odniesienia, zadeklarowanej przed pomiarem. Czyli nie stopień zużycia, lecz to ile jeszcze aktualnie pozostało „żywotności”. A więc, nie ile „ubyło”, lecz ile jeszcze „pozostało”. Czym większa wartość SOH tym jest lepsza kondycja rozruchowa akumulatora.

Deklarowana przez nas wartość prądu odniesienia, znajduje się na etykiecie naklejonej na obudowie mierzonego akumulatora, np. 580A czy 810A czy dowolna inna wartość.

Parametr SOH to różnica pomiędzy zmierzonym prądem rozruchowym a wartością prądu zadeklarowanego przed pomiarem, odczytaną wcześniej z etykiety akumulatora. Żeby oszacować pozostającą do dyspozycji kondycję akumulatora SOH, niezależnie od stopnia rozładowania, czy naładowania akumulatora, to w obliczaniu tego parametru jest uwzględniony szacunkowy stopień naładowania akumulatora SOC.

Tester podając aktualnie dysponowaną „sprawność rozruchową” akumulatora SOH, uwzględnia stopień rozładowania. Dzięki tej zależności można testować akumulatory niezależnie od stopnia naładowania, a wyniki dość dokładnie odzwierciedlają aktualną kondycję testowanego akumulatora.

Czyli SOH to parametr określający pozostałą do dyspozycji, maksymalną wartość prądu rozruchowego, którym akumulator jeszcze dysponuje, pomimo częściowego wyeksploatowania. Parametr SOH możemy nazwać roboczo sprawnością rozruchową akumulatora.

Wartość parametru SOH powyżej 80% oznacza bardzo dobrą kondycję akumulatora, czyli badana bateria jeszcze długo posłuży, jeżeli w międzyczasie nie dojdzie do jakieś katastrofalnej awarii.

Wartość parametru SOH z przedziału 60-80% oznacza dobrą kondycję badanej baterii, a więc jeszcze niema czym się przejmować.

Wartość parametru SOH pomiędzy 45% a 60% oznacza znaczne zużycie akumulatora i jest to informacja że niebawem zakończy się okres jej eksploatacji.

Wartość parametru SOH poniżej 44% oznacza konieczność niezwłocznej wymianę baterii.

 

Tester BT360 potrafi rozróżnić kiedy akumulator jest zużyty, a kiedy tylko rozładowany oraz zasugerować działania zaradcze. Dzięki takiemu sposobowi szacowania parametru SOH, tester podaje informację czy akumulator jest dobry, czy wymaga naładowania, lub zaleca wymianę. Więc oprócz parametrów SOH i SOC pojawiają się nieco śmieszne komunikaty w niewiadomym języku np. „dobry baterii” 😉 „naładuj” oraz najmniej oczekiwany, czyli „zastąpić”.

Powinienem zweryfikować dokładnie progi pojawiania się tych konkretnych komunikatów, oraz same treści komunikatów.

Podsumowując: 

Wartość parametru SOH jest zależna od różnicy pomiędzy prądem deklarowanym a zmierzonym przy uwzględnieniu poziomu rozładowania czy naładowania akumulatora.

Natomiast parametr SOC, jest zależny tylko od poziomu naładowania akumulatora, czym akumulator jest mocniej naładowany, tym prezentuje większą wartość SOC. Na oszacowanie wartości parametru SOC, nie wpływają żadne czynniki po za napięciem akumulatora, na podstawie którego szacowany jest stopień rozładowania. Według mnie pomiar parametrów testerem akumulatorów powinien odbywać się z choćby minimalnym obciążeniem, ponieważ tylko wtedy poziom naładowania akumulatora SOC będzie wskazywany prawidłowo, nie będzie to „puste” napięcie, nie mające nic wspólnego z aktualnym poziomem naładowania. I właściwie tak jest, ponieważ tester BT360 mierząc napięcie pobiera 60 mA prądu, a więc moc obciążenia to około 0.72W, czyli prawidłowo mierzy napięcie badanego akumulatora. 

BT360 jest zasilany bezpośrednio z testowanego akumulatora, takie rozwiązanie jest bardzo wygodne, dzięki temu nie są potrzebne dodatkowe baterie czy akumulatory do zasilenia urządzenia, lecz powoduje to nieco zwiększony pobór prądu w trakcie pomiaru, w porównaniu do np. multimetru, który posiada własne źródło zasilania lecz to jest akurat bardzo pożądane, gdyż akumulator powinien być mierzony pod jakimś minimalnym obciążeniem aby wyeliminować zjawisko tzw. „pustego” napięcia.

W przypadku testera akumulatorów samochodowych, zwiększony pobór prądu w trakcie pomiaru nie jest wadą, ponieważ stanowi minimalne obciążenie które jest nawet korzystne w takim pomiarze, gdyż pomiary bardziej odzwierciedlają rzeczywiste warunki. 

Pomiary napięcia akumulatora samochodowego multimetrem o wysokiej rezystancji wewnętrznej np. 10 MOhm’ów nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistych warunkach pracy akumulatora. Gdy korzystamy z akumulatora to on ZAWSZE jest obciążony i dla tego pomiar napięcia akumulatora nieobciążonego powinniśmy wykonywać choćby z minimalnym prądem obciążenia np. żarówka 1W nie więcej, ponieważ przy większych obciążeniach będzie to już pomiar napięcia z obciążeniem.

Właśnie tak jest wykonywany pomiar napięcia akumulatora nieobciążonego za pomocą testera BT360 z minimalnym wstępnym obciążeniem 60 mA. Przechodząc do etapu testu kondycji akumulatora, mierzona jest rezystancja szeregowa, w trakcie 5 sekund wzrasta obciążenie do 0.36A. A więc obciążenie wzrosło o 0.3A czyli 300 mA do wartości 360 mA, po pięciu sekundach ponownie wraca do 60 mA.

W tym krótkim momencie 5 sek. całkowite obciążenie akumulatora to 360 mA i oprócz spadku napięcia na rezystancji szeregowej liczona jest także różnica napięć z początku testu „obciążeniowego”, oraz na końcu tego testu. Biorąc pod uwagę czas trwania testu 5 sek. można na podstawie różnicy napięć z przed testu, z początku testu, oraz z końca testu, i po teście, oszacować ogólną kondycję badanego akumulatora. Nazywanie testem „obciążeniowym” pomiarów przy 300mA prądzie obciążenia, jest pewną nadinterpretacją, lecz takie prądy obciążające są stosowane w testerach mikroprocesorowych. Nie należy takiego testu „obciążeniowego” mylić z „prawdziwym” testem obciążeniowym, przeprowadzanym opornicą 100A czy 200A lub nawet więcej.

Tester BT360 jest odporny na nieprawidłowe podłączenie do biegunów akumulatora. Odwrotne podłączenie nie spowoduje awarii testera czy akumulatora, ani instalacji elektrycznej auta. Jeżeli podłączymy przewody odwrotnie to nic nie ulegnie uszkodzeniu, natomiast tester nie będzie działać, należy zamienić biegunowość i kontynuować pomiary.

Prawidłowe podłączanie kabli testera BT360 do badanego akumulatora:

Czerwony chwytak pomiarowy testera podłączamy do (+) akumulatora.

Czarny chwytak pomiarowy podłączamy do (–) akumulatora.

 

Właściwości:

To urządzenie dzięki zaawansowanej elektronice posiada możliwości porównywalne do drogich, profesjonalnych testerów warsztatowych, a nawet lepsze, wyświetla o jeden bardzo istotny parametr więcej, rezystancję szeregową.

Tester akumulatorów BT360 umożliwia zarówno pomiar napięcia akumulatora pod niewielkim obciążeniem 60 mA czyli 0.72W, jak również umożliwia pomiar napięcia ładującego z alternatora, wartości tych napięć mogą zawierać pomiędzy 12.8V do 14.9V. Tak szerokie zakresy napięć ładowania występują w nowoczesnych autach które ładują akumulator inteligentnie dobierając wartość napięcia do panujących warunków, a więc głównie do temperatury oraz stopnia przyjętego już ładunku. Latem wystarczy już 12.8V, lecz zimą 14,9V bywa optymalnym napięciem. W starszych autach zakres napięć ładujących akumulatory, standardowo mieści się w zakresie pomiędzy 13.8V a 14.4V.

W moim aucie latem obserwowałem nawet 13.2V i nie było żadnych problemów z porannym rozruchem, wręcz przeciwnie, kręcił jak wariat, a zimą napięcie ładowania to przeważnie 14,5V. Nie były to bardzo niskie temperatury, więc nie wiem do ilu by wzrosło napięcie przy np. -20 stopniach C. Zmieniając prędkość obrotową silnika przy pomocy pedału przyspieszenia (gazu), można obserwować jak zachowuje się napięcie ładowania, czy się zmienia pod obciążeniem, czy nie. W nowoczesnych autach z mocnymi alternatorami, zazwyczaj obroty silnika nie mają prawie żadnego wpływu na wartość napięcia ładowania, u mnie właśnie tak jest, a alternator charakteryzuje się wydajnością prądową 150A.

Porównanie Autool BT360 ze znacznie droższymi testerami:

https://youtu.be/JMlqDqg8ma8?t=144

Test kondycji akumulatora jest ukierunkowany głównie na analizę żywotności i polega na przeliczeniu aktualnego stopnia naładowania oraz stopnia wyeksploatowania. Wyniki tego testu dają informację, czy akumulator nadaje się do dalszej, bezpiecznej eksploatacji, czy należy już go wymienić lub naładować. Tester o potrzebie wymiany akumulatora informuje nas jakby „przedwcześnie”, wyświetlając odpowiedni komunikat „zastąpić”. Obserwując zachowanie się w pojeździe badanego akumulatora, oraz odczyty wartości prądu rozruchowego z testera, wynika że akumulator można jeszcze bezpiecznie eksploatować. Czyżby tester był nadgorliwy i mylił się ? Gdy przyjdzie większy mróz to okazuje się, że tester BT360 nie mylił się, lecz z wyprzedzeniem poinformował nas o potrzebie wymiany akumulatora na sprawny.

Tester wskazuje:

  • Napięcie spoczynkowe akumulatora mierzone z minimalnym obciążeniem – 0.06A czyli 60 mA.
  • SOC: oszacowany na podstawie napięcia spoczynkowego poziom naładowania testowanego akumulatora, wyświetlany w %.
  • SOH: poziom żywotności akumulatora, czyli pozostała aktualnie do dyspozycji „sprawność rozruchowa” wyświetlana w %.
  • Rezystancję wewnętrzną akumulatora mierzoną metodą czteroprzewodową wyrażoną w mOhm’ ach 
  • Maksymalny, aktualnie dysponowany prąd rozruchowy, który jest silnie zależny od temperatury akumulatora oraz od stopnia naładowania.
  • Spadek napięcia na akumulatorze w trakcie rozruchu, ten parametr jest kluczowy.
  • Napięcie ładowania alternatora oraz prawidłowość układu ładowania.
  • Czas rozruchu od momentu zakręcenia rozrusznikiem, do momentu gdy alternator rozpocznie ładowanie.

Testerem BT360 można zmierzyć czas rozruchu od momentu zakręcenia kluczykiem, aż do momentu wystartowania ładowania poprzez alternator. Według mnie ten test niezbyt dobrze odzwierciedla rzeczywistą sytuację, ponieważ niektóre auta nie ładują od razu, lecz zaczynają proces ładowania z pewną zwłoką.

Taki sposób pomiaru jest nieprzydatny ponieważ uniemożliwia rzeczywisty pomiar czasu kręcenia rozrusznikiem do momentu odpalenia silnika, ponieważ po odpaleniu silnika, nie od razu pojawia się ładowanie. Kierowcę mało interesuje po jakim czasie alternator zacznie ładować akumulator, czy to będzie 1 sekunda czy 10 sekund, nie ma to praktycznie żadnego znaczenia, ważne żeby proces ładowania rozpoczął się. Kilka sekund w jedną, czy drugą stronę, nie ma tu praktycznie żadnego znaczenia.

Zupełnie inaczej wygląda sprawa w przypadku pomiaru czasu trwania rozruchu, czym on jest krótszy tym lepiej, ponieważ krócej obciąża nam akumulator, czyli bardziej po ludzku – mniej nam dewastuje akumulator potężnym prądem rozruchowym. Według mnie tester akumulatorów powinien mierzyć ten czas, na podstawie kucnięcia napięcia akumulatora i „odbicia” po odpaleniu, nie czekać aż pojawi się podwyższone napięcie ładowania, czyli około 14V, wystarczy że zarejestruje powrót po zrzucie obciążenia.

 

Specyfikacja testera akumulatorów kwasowo ołowiowych BT360

  1. Szeroki zakres temperatur pracy testera: -20*C do 50*C
  2. Obudowa z tworzywa ABS odpornego na działanie kwasów.
  3. Zakres pojemności akumulatorów możliwych do testowania od 30 Ah do 220 Ah.
  4. Napięcie znamionowe akumulatorów możliwych do testowania: 12V
  5. Zakres napięć wejściowych testera: 9V~15V
  6. Urządzenie uruchamia się, od razu po podłączeniu do badanego źródła zasilania.
  7. Wykrywa rozładowane, zużyte oraz uszkodzone akumulatory.
  8. Umożliwia testowanie bez potrzeby pełnego naładowania akumulatora przed testowaniem.
  9. Umożliwia test układu ładowania pojazdu: wskazując pomiar napięcia bez obciążenia, oraz napięcie z obciążeniem.
  10. Umożliwia sprawdzenie ładowania systemu ładowania w pojeździe, celem sprawdzenia czy napięcie w instalacji elektrycznej auta jest właściwe, oraz zdolne do naładowania akumulatora lecz nie przeładowania. 
  11. Dostępne 5 języków w tym POLSKI (angielski, holenderski, chiński, japoński)
  12. Pomiar jest możliwy w wielu standardach w tym CCA, JIS, DIN, IEC, EN, SAE, GB.
  13. BT360 można testować różne rodzaje akumulatorów kwasowo ołowiowych.
  • SLI czyli standardowe kwasowo ołowiowe (regularne)
  • SLA i VRLA
  • AGM płaski
  • AGM spiralny
  • GEL  Żelowe
  • EFB

Wymiary urządzenia:

  • wysokość: 12,7cm
  • szerokość: 7,6cm
  • grubość: 2,3cm
  • długość kabli pomiarowych: 53cm 

 

W większości testerów elektronicznych prąd rozruchowy CCA, nie jest mierzony lecz obliczany na podstawie szeregowej rezystancji wewnętrznej akumulatora. Pomiar sprowadza się do obciążenia akumulatora znanym prądem, (dla BT360 ten prąd to 0.3A) oraz pomiaru spadku napięcia jaki spowodowało obciążenie. Do przeprowadzenia testu wykorzystywany jest pomiar 4 przewodowy w układzie Thomsona lub Kelvina (to jedna i ta sama osoba). Tester BT360 posiada dwa kable, czerwony i czarny, zakończone chwytakami pomiarowymi, nazywanymi potocznie „klipsami” lub „żabkami” czy „krokodylkami”. Każdy kabel składa się z dwóch przewodów dochodzących do chwytaka pomiarowego, a każdy z tych przewodów zamocowany jest do innej szczęki chwytaka. Uściślając, każdy chwytak pomiarowy składa się z dwóch szczęk, wzajemnie odizolowanych elektrycznie i do każdej ze szczęk dolutowany jest jeden przewód wychodzący ze wspólnego kabla.  A więc do dwóch chwytaków pomiarowych, doprowadzone są nie dwa przewody, lecz dwie pary przewodów. Jedną parą przewodów przepuszczany jest prąd obciążający akumulator, a druga para przewodów służy do pomiaru spadku napięcia na słupkach akumulatora. Taki układ umożliwia pomiar szeregowej rezystancji wewnętrznej akumulatora, oraz wyliczenie maksymalnego prądu rozruchowego, a na tej podstawie oszacowanie ogólnej kondycji akumulatora.

Jeżeli napięcie na chwytakach pomiarowych testera BT360 jest mniejsze niż 12V, to stopień naładowania akumulatora SOC=0%, czyli akumulator jest rozładowany. Tak założyli projektanci testera BT360, jest to mniej-więcej zgodne z obecną wiedzą na temat właściwości akumulatorów kwasowo ołowiowych.

Poziom naładowania akumulatora SOC, wskazywany procentowo przez tester BT360 w zależności od napięcia spoczynkowego:

11.99V – 0%  naładowania czyli całkowicie rozładowany

12.00V – 1%  naładowania

12.02V – 3%    

12.04V – 6%

12.06V – 11%

12.08V – 14%  

12.10V – 16%

12.12V – 21%

12.14V – 25%

12.16V – 28%

12.18V – 30%

12.20V – 35%

12.22V – 37% 

12.24V – 40%

12.26V – 45%

12.28V – 47% 

12.30V – 50%

12.32V – 55%

12.34V – 56% 

12.36V – 60%

12.38V – 65%

12.40V – 68%     

12.42V – 70%

12.44V – 75%  

12.46V – 76% 

12.48V – 80%

12.50V – 85%

12.52V – 88%

12.54V – 90%

12.56V – 95% 

12.58V – 96%

12.60V – 98% naładowania, więcej nie wrasta, to maksymalny poziom, każde napięcie z zakresu 12.6V do 14.99V wskaże 98%  

14.99V – 98%

15.00V – przekroczony zakres napięć badanego akumulatora 12V.

Jak widać, nie ma znaczenia czy napięcie akumulatora to 12.6V czy 13V, ten zakres napięć zawsze wskazuje 98% naładowania SOC. Może to i słusznie, ponieważ napięcie spoczynkowe akumulatora który odstał 24 godziny od naładowania, rzadko kiedy przekracza 13V, czasem się zdarzy taki egzemplarz który ma np. 13.1V, lecz przeważnie te napięcia mieszczą się w okolicach 12.8V.

Najlepiej pomiary kondycji akumulatorów wykonywać po upływie około 24-48 godzinach od zakończenia procesu ładowania, ponieważ napięcie spoczynkowe akumulatora początkowo jest zawyżone, więc należy odczekać aż uspokoją się procesy elektrochemiczne a napięcie ustabilizuje się, na w miarę stałym poziomie. Poziom tego napięcia również jest wykorzystywany przy pomiarze, pozostającej do dyspozycji kondycji, jaką jeszcze dysponuje mierzony akumulator. Niektórzy odczekują nawet tydzień, ale to chyba przesada, na te chwile uważam ze 48 godzin pauzowania to optymalny czas.

Pomiar parametrów akumulatora, tak żeby był najbardziej wiarygodny, powinien być przeprowadzony po upływie minimum 24h od naładowania. Można więc przyjąć takie założenie, że akumulator mający napięcie spoczynkowe 12.6V lub wyższe, jest w pełni naładowany. Ze względu na wewnętrzny proces samorozładowania podczas „uspakajania” po ładowaniu, akumulator musiał cokolwiek stracić ładunku, który przyjął w trakcie ładowania.  Jest możliwe, że te 2% różnicy, czyli maksymalne wskazanie SOC 98% a nie 100% zostało w kalkulowane w ten proces.

Akumulator uzyskuje najlepsze parametry nie zaraz po naładowaniu lecz po pewnym czasie gdy ustabilizują się reakcje elektrochemiczne i po tym czasie należy dokonywać pomiaru jego parametrów. Ten czas mieści się w przedziale 24h do 48h. Więc wynik 98% a nie 100% jest jak najbardziej adekwatny do sytuacji ponieważ w czasie „stabilizowania się” akumulator równolegle podlegał procesowi samorozładowania a więc stracił pewną część ładunku.

Prawdopodobnie wartość maksymalna 98%, uwzględnia 24 godzinny proces samorozładowania, ponieważ akumulator poddawany testowi powinien odstać 24 godziny w celu zakończenie wszelkich procesów chemicznych związanych z ładowaniem dla ustabilizowania napięcia spoczynkowego, na jakimś w miarę stałym poziomie czyli np. 12.7V.

Dopiero po takim czasie powinno się wykonywać testy, a jak wiadomo z powodu wewnętrznego procesu samorozładowania, akumulator traci około 2% ładunku na dobę i pewnie ten proces został uwzględniony w testerze Autool BT360, ciekawe jak to wygląda w testerach innych producentów ?    

Nie da się uzyskać większego procentu naładowania niż 98%, czyli 99% czy 100%, być może większy procent naładowania posiadają akumulatory potraktowane napięciem 16.2V natychmiast po odłączeniu ? Tego nie wiem, lecz BT360 nie zmierzy kondycji takiego akumulatora, ponieważ od napięcia 15.0V wyświetla komunikat że podłączony akumulator, nie jest na napięcie 12V a co za tym, uniemożliwia dalsze testy.

Jeżeli tester akumulatorów BT-360 wyświetli komunikat że akumulator jest dobry, lecz trzeba go naładować, należy to zrobić jak najszybciej, dobrą ładowarką automatyczną. Zwykłe, tradycyjne prostowniki wymagają stałego nadzoru procesu ładowania, a przynajmniej jego końcowej fazy, więc to całkowicie dyskwalifikuje prostowniki dla użytkownika końcowego, no chyba, że to hobbysta i woli patrzeć w akumulator zamiast w akwarium czy telewizor albo spędzać czas uprawiając jakieś miłe zajęcie……. Jeżeli ktoś lubi to nikt mu tego nie zabroni, ma prawo, lecz ja gorąco odradzam. Czas warto spożytkować na bardziej zbożne cele niż na pilnowaniu procesu ładowania starego akumulatora. Nie jest to ani rozsądne, ani bezpieczne.

Co innego w warsztatach zajmujących się akumulatorami, tam królują prostowniki, ponieważ ręcznie możemy „wycisnąć z akumulatora ostanie soki”, takich możliwości nie dają nam ładowarki automatyczne.

Jeżeli BT360 zasugeruje wymianę akumulatora, to można spróbować odzyskać parametry tego akumulatora dobrą ładowarką odsiarczającą np. PM-PM-60B. Zazwyczaj taki efekt osiągniemy po kilku naprzemiennych cyklach ładowania i rozładowywania żarówką samochodowa 50W do napięcia 10.5V. Już po trzech cyklach efekt jest wystarczająco dobry.   

BT360 w trakcie pomiarów napięcia, obciąża akumulator prądem 60mA, ten pobór prądu powoduje niewielki lecz zauważalny spadek napięcia na akumulatorze, od momentu włączenia widać jak bardzo powoli spada napięcie na słupkach akumulatora. Prawdopodobnie jest to zamierzone działanie przez producenta testera, ponieważ do pomiaru napięcia na akumulatorze powinno być wprowadzone jakieś minimalne obciążenie w celu wyeliminowania tzw. „pustego napięcia”. Podobny cel ma wykonywanie testów dopiero 24 godziny a nawet 48h od naładowania akumulatora. Są tacy co mierzą parametry akumulatora dopiero po tygodniu od naładowania. W trakcie badania kondycji akumulatora prąd wzrasta do 360 mA, ponieważ jest powiększony o prąd pomiarowy (300 mA) wykorzystywany do pomiaru rezystancji wewnętrznej akumulatora.

Opisany wyżej problem w zasadzie nie występuje, w trakcie badania kondycji akumulatora opornicą obciążającą dużym prądem, 100A czy 200A. Pomiar można wykonać od razu po naładowaniu, choć 24 godziny pauzy zawsze bardziej korzystnie wpływa na wiarygodność wyniku pomiaru. Ja używam taniej opornicy GEKO G80028YATO YT-8310 to ten samo produkt, tylko droższy 😉 wybór należy do dysponenta gotówki.

Mój egzemplarz testera BT360 zawyża pomiar napięcia o 0.3%, pomiar z odchyleniem +0.3% to bardzo dokładny pomiar, a biorąc po uwagę zastosowanie, wręcz perfekcyjny. Porównywałem BT360 z kalibrowanym multimetrem Fluke 8050A o dokładności lepszej niż 0.03%.

Z dokładnością pomiaru prądu rozruchowego jest chyba gorzej, ponieważ różnice w stosunku do innych profesjonalnych testerów dochodziły do 60 A przy prądzie 800A, zamiast 800A wskazywał 740A.

Ja to rekompensuje mierząc na zakresie CAA zamiast na EN lecz porównuje do EN, i wtedy pomiar w miarę się zgadza. Są dwie możliwości, albo mój miernik niezbyt dokładnie wykonuje pomiar rezystancji wewnętrznej (przeliczanej następnie na prąd rozruchowy) z powodu nie idealnego rezystora pomiarowego, albo sprzedawcy akumulatorów mają „tunningowane” mierniki pod klienta, tak żeby wskazywały wyższy prąd rozruchowy niż w rzeczywistości. Ewentualny błąd pomiaru prądu rozruchowego jest mniejszy od  8% więc jak na zastosowanie w jest akceptowalny.

Łatwo to będzie zweryfikować mierząc rezystancję wewnętrzną a następnie zwiększając ją o znaną rezystancję, w ten sposób sprawdzę czy miernik wykazał taki sam wzrost rezystancji szeregowej jak powinien oraz czy jest błąd pomiarowy czy go nie ma. Do tego celu zaopatrzyłem się w rezystory pomiarowe 10 mOhm. Właściwie to mogę zrobić nawet łatwiej, po prostu sam zmierzę rezystancję szeregową akumulatora i porównam ją ze wskazaniami testera BT360 i sprawa się łatwo wyjaśni. Jeżeli ten pomiar wykaże, że to miernik źle mierzy, to i tak ten błąd, to raptem nie całe 8%, więc biorąc pod uwagę zastosowanie całkowicie akceptowany wynik. A ponieważ ja jestem „aptekarzem” to zapewne wymienię rezystor pomiarowy na precyzyjny (chyba że nie będzie takiej potrzeby) zwiększając dokładność pomiaru prądu rozruchowego.

Pomiary wydajności prądowej, rezystancji wewnętrznej oraz stopnia wyeksploatowania akumulatora testerem BT360 należy wykonywać bezpośrednio na słupkach akumulatora, po wcześniejszym odłączeniu klem. Jest to o tyle istotne, ponieważ mierząc przez klemy, bez ich wcześniejszego odłączania, pomiary będą pogorszone rezystancją połączenia klem ze słupkami akumulatora. A więc tak wykonywane pomiary będą istotnie zaniżone i nie będą odzwierciedlały faktycznej kondycji naszej baterii.

Wykonując pomiar poprzez klemy tester pokaże to co widzi rozrusznik auta w którym wykonujemy pomiar, lecz nie kondycję  akumulatora. Warto wykonać dwa pomiary, jeden bezpośrednio na słupkach akumulatora, a drugi poprzez klemy. Jeżeli te dwa pomiary nie będą znacząco różniły się od siebie, to znaczy, że połączenie klem ze słupkami jest na dobrym poziomie. Jeżeli różnica jest znacząca, należy bardzo dokładnie oczyścić słupki akumulatora oraz wnętrze klem, następnie nasmarować wazeliną techniczną (ja używam smaru silikonowego) i najpierw delikatnie skręcić potem pokręcić klemą na boki, lewo-prawo tak żeby się dotarła ze słupkiem, kręcimy tak z dużym oporem, a następnie dokręcić na maksa.

Natomiast prawdziwy i dokładny pomiar akumulatora będzie tylko wtedy, gdy zdejmiemy klemy, i mierzymy bezpośrednio na słupkach. Te różnice są szczególnie widoczne w nowych i wysokosprawnych akumulatorach, czym gorszy i starszy akumulator tym wpływ dobrego i czystego połączenia jest mniej zauważalny. Przykładowo jeżeli akumulator ma rezystancję wewnętrzną 13 mOhm i dojdzie mu 0.5 mOhm to dużo się nie zmieni a jeżeli akumulator ma 3.5 mOhm i dojdzie mu 0.5 mOhm na połączeniu klem ze słupkami to różnica jest już znacząca.

Jeżeli jesteś zainteresowany zakupem testera akumulatorów samochodowych BT360, to opisany tu tester znajdziesz w tym sklepie: https://xq.com.pl/extraquality/pl/testery-akumulatorow/26-tester-do-baterii-akumulatorow-12v-autool-bt360-pl.html

Przejdź do sklepu

 

Skoro zainteresowałeś się tym artykułem, możliwe że zainteresują Ciebie inne moje artykuły

Lista artykułów poświęconych akumulatorom oraz ich osprzętowi

Lista moich artykułów związanych z motoryzacją