Nawet Einstein to wiedział. Kiedy spytano Einsteina, jak się czuje największy geniusz świata, Einstein odpowiedział: Nie mam pojęcia. Spytajcie o to Teslę.
Autor: Tomasz
Jeżeli musisz wybrać, wybierz to co podpowiada Ci sumienie.
„Każdy, kto podporządkowuje się niesprawiedliwemu prawu, ponosi odpowiedzialność za to wszystko co jest tego konsekwencją. Toteż, jeżeli prawo i sprawiedliwość są w konflikcie, musimy wybrać sprawiedliwość i nieposłuszeństwo wobec prawa.”
Mahatma Ghandi
Jakie to oczywiste
Wszyscy chcemy być komuś potrzebni. Pragniemy dotyku, chcemy czuć.
Czyżby różnica w prędkości transmisji ?
„Kłamstwo potrafi przebyć pół świata, podczas gdy prawda dopiero zakłada buty”
Mark Twain
Prawda Historyczna ?
Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.
Napoleon Bonaparte
Czym jesteśmy ?
Czym jesteśmy ?
Gdybym zadał pytanie KIM jesteśmy ? Odpowiedź byłaby stosunkowo prosta, jesteśmy ludźmi, homo sapiens, czy też potomkami bogów itd. więc zadam to pytanie nieco inaczej.
Czym jesteśmy ?
Na obecnym poziomie rozwoju nauk zarówno tych medycznych jak i niemedycznych wiemy że My to nie nasze serce jak kiedyś uważano, lecz mózg. Czyli mózg to tak naprawdę my, i to od naszego mózgu zależy jacy jesteśmy.
Czy jesteśmy głupi czy mądrzy, czy inteligentni czy nie, czy jesteśmy lubiani przez innych czy nielubiani, czy jesteśmy skąpi czy szczodrzy, czy jesteśmy obdarzeni empatią czy zimni jak lody Arktyki, czy złodziejami czy darczyńcami, czy mordercami czy bohaterami ratującymi życie, czy jesteśmy interesujący czy może niezauważalnymi szarymi myszkami. Te wszystkie cechy jak i wiele innych tkwią w naszym mózgu, to w nim jest centrum zarządzania, to jest nasz procesor oraz pamięć, zarówno krótkotrwała jak i długotrwała.
Więc My to tak naprawdę nasz mózg, nie jesteśmy naszymi długimi i pięknymi nogami czy też krótkimi i brzydkimi, nie ma żadnego znaczenia czy jesteśmy piękni czy brzydcy ponieważ to nie my, My to nasz mózg.
Natomiast nasze ciała to tylko i wyłącznie mechanizm transportujący ten nasz mózg ….. niczym nowy i piękny, bądź stary i skorodowany samochód, w którym nasz mózg jest tylko pasażerem.
Oczywiście ładniejsze i młodsze ciało daje większe możliwości, tak samo jak nowy i piękny samochód, lecz czy przesiadając się ze starego gruchota do najnowszego modelu Mercedesa staliśmy się nagle kimś innym ?
W ciągu tych kilku chwil wykorzystanych na przesiadkę, nie staliśmy się nikim innym niż do tej pory byliśmy. Nadal jesteśmy tacy sami, ze swoimi wadami i zaletami. Jedyna różnica jest taka, że teraz będziemy pierdzieć w droższy fotel, no ale inni natychmiast postrzegają nas dużo lepiej. Podwyższył się nasz status społeczny i teraz już każdy nas lubi a przynajmniej okazuje to.
Więc jak ustaliliśmy, My to nasz mózg i nic poza nim, reszta to tylko pożyteczna otoczka, takie urządzenia peryferyjne jak noga czy ręka.
Niestety ale i ta analiza już się zdezaktualizowała, w końcu mózg to około kilograma galaretowatej masy w której znajdujemy się My, nie jesteśmy wcale tym mózgiem lecz jego pasażerem, siedzimy w nim umiejscowieni, lecz mózg to nadal nie My.
Więc czym jesteśmy ?
Jesteśmy mniej lub bardziej uporządkowanym zbiorem informacji zgromadzonych w naszym mózgu, prościej rzecz ujmując jesteśmy INFORMACJĄ.
Te wszystkie cechy charakteru, zarówno te dobre jak i te złe, to są informacje zaszyte w mózgu, które na obecnym etapie wiedzy o naszym mózgu, można już zczytać i zgrać, oraz zapamiętać a być może i wpisać w inny mózg.
Co oznacza dla nas ludzi to odkrycie ?
Ano to, że na pewnym etapie rozwoju intelektualnego społeczności ludzkiej, ciało może przestać być potrzebne do egzystencji i rozwoju. Być może uda się zgromadzić informację zbiorową od większości ludzi i umieścić ją w jednej maszynie, która będzie dysponowała inteligencją zbiorową i ta maszyna będzie umożliwiała dalszy rozwój cywilizacji. Nasza świadomość wcale nie musi znajdować się we wnętrzu mózgu, będącego częścią składową jakiegoś ciała, może znajdować się wewnątrz maszyny o dużych możliwościach obliczeniowych i sterować tą maszyną tak, jak obecnie my sterujemy naszymi rękami i nogami.
Maszyna ta może być wyposażona w różne czujniki umożliwiające percepcję, kamery, mikrofony, radary, ultra i infradźwięki, głośniki i dużo innych czujników których nie posiadają ciała ludzkie, te maszyny mogłyby być całkowicie autonomiczne, mogłyby sterować procesami produkcyjnymi oraz samodoskonaleniem. Taka maszyna byłaby jednostką w pełni świadomą swojej egzystencji, której nawet przez myśl nie przyszłoby, że to nie jest realne życie. Posiadałaby uczucia dokładnie takie same jak my posiadamy, odczuwałaby strach czy radość lub smutek, w końcu „wnętrze” tej maszyny to zbiór informacji odczytany z ludzkich mózgów.
Ba nawet mogłaby być zainteresowana historią rozwoju i że na pewnym etapie była śmiertelną, a więc mało doskonałą maszyną biologiczną, czyli człowiekiem w obecnej postaci.
Jak mało doskonałą maszyną biologiczną jesteśmy, wystarczy się zastanowić. Starzejące się ciało coraz gorzej funkcjonuje, niczym psujący się i skorodowany samochód, lecz nie to jest najgorsze. INFORMACJA czyli My jest zawarta w coraz gorzej pracującej jednostce centralnej czyli naszym mózgu, który coraz wolniej pracuje. Mózg coraz częściej nieprawidłowo interpretuje różne bodźce, wyciągając błędne wnioski. Pamięć również działa coraz wolniej, oraz coraz więcej w niej „dziur”. Czym jesteśmy starsi tym bardziej degraduje się nasza percepcja.
Gdyby wyciągnąć z mózgu informację na optymalnym etapie rozwoju np. 30 do 35 lat i zapisać ją w maszynie, to ta maszyna byłaby wiecznie „młoda” intelektualnie. Można by pobierać backupy informacji na różnych etapach rozwoju obecnego człowieka, i dzięki temu mieć możliwość wybierania najdoskonalszej wersji, ewentualnie można by czasami na określone potrzeby korzystać z innych wersji, będących już mniej doskonałymi, lecz za to bardziej doświadczonymi.
To co tu piszę może wydawać się niedorzeczne, lecz jestem przekonany, że jest to naturalna i nieunikniona konsekwencja rozwoju cywilizacyjnego, tak intelektualnego jak i technicznego. Uważam, że jeżeli nie dojdzie do jakiegoś wielkiego kataklizmu czy to naturalnego, czy wywołanego przez nas samych, to od obecnego poziomu rozwoju do tego co tu napisałem nie minie więcej niż 1000 lat. Można by rzec, że 1000 lat to bardzo odległy czas szczególnie że życie jednego człowieka przeciętnie trwa ok. 75 lat, lecz w skali wszechświata, czy nawet w skali rozwoju człowieka, od jego początków aż po dzień dzisiejszy, jest to bardzo krótki czas.
Wystarczy sobie pomyśleć jak żył człowiek jaskiniowy, zwykłe porozumiewanie się było ogromnym problemem, wykształcenie mowy, opracowanie komunikatywnego, zrozumiałego i logicznego języka, było wielkim i długotrwałym procesem. Następnym etapem były czasy starożytnego Egiptu czy Rzymu a nie były to łatwe czasy, stracić życie to było jak mrugnąć okiem, przeciętna długość życia a tamtych czasach to około 20 lat. Lecz już język mówiony jak i pismo były opanowane na stosunkowo dobrym poziomie, ba nawet matematyka oraz fizyka i astronomia, były całkiem dobrze rozwinięte. Więc jakby na to nie patrzeć, to już była cywilizacja a nie plemiona, które bardziej przypominały stada zwierząt.
Czasy średniowiecza to już całkiem niezła cywilizacja, lecz gdyby ktoś potrafił podróżować w czasie i trafił w czasy średniowiecza wracał by stamtąd w podskokach, poziom higieny osobistej to jakaś paranoja, nikt się nie mył, wszyscy śmierdzieli tak jak dziś śmierdzą bezdomni, wszystkich zżerały wszy i pchły, choroby weneryczne itp. nie było papieru toaletowego ani nawet majtek, ludzie wypróżniali się gdzie popadło a wylewanie fekalii przez okno w miastach, było na porządku dziennym, które bardzo często trafiały na głowy przechodniów, nikt się nie przejmował takimi pierdołami, no może po za tymi którym właśnie na głowy poleciały fekalia.
Wszyscy mieli osrane tyłki i przepocone ciała, oraz ubrania zwane szatami, smród w miastach był powszechny i wszędobylski, śmierdzieli wszyscy. Ceny wonności (perfum) były zawrotne, nawet królowe płaciły za nie ogromne kwoty. Dziś ludzie prawie nie śmierdzą a niektórzy nawet pięknie pachną, starają się dbać o higienę osobistą najlepiej jak tylko można. W obecnych czasach dbałość o czystość, higienę czy wygląd zewnętrzny, urasta niemal do rangi kultu, stajemy się obiektami kultu własnego ciała. Kobieta bez makijażu nie wyobraża sobie wyjścia z domu, mężczyźni często są perfekcyjnie ostrzyżeni. Więc porównanie obecnych czasów do średniowiecza, to po prostu przepaść higieniczna oraz cywilizacyjna.
Młodzi obywatele obecnych społeczeństw mają przyspawane twarze do smartfonów i widać, że dalej ewoluujemy jako gatunek. Skoro od epoki kamienia łupanego do dziś widzimy tak drastyczną różnicę w rozwoju cywilizacyjnym, to od obecnego momentu do roku 3000 czyli tego który opisałem, dzieli nas „chwila” w skali świata, czyli nie więcej niż 1000 lat. Już za około 200 lat porozumiewanie się będzie miało zupełnie inny wymiar, nikt nie będzie używał długopisu czy ołówka, pismo ręczne odejdzie do lamusa a słowo mówione będzie w wielkim zaniku. Już obecnie pismo ręczne jest w sporym zaniku, wystarczy poczytać rękopisy z XVIII czy XIX wieku, wtedy był „szczyt” jakości pisma ręcznego. W następnych latach następowała już powolna degradacja pięknego pisma na korzyść pisma prostszego, lecz czytelnego. Pismo ręczne dzisiejszej młodzieży jest katastrofalne, nawet ja nie piszę zbyt pięknie a pamiętam pismo mojego ojca, było piękne. Dzisiejsza młodzież to samo mówi o moim piśmie, ponieważ nie widzieli naprawdę pięknego pisma. Obecnie pismo zaczyna być zastępowane piktogramami i różnymi emoticonami a więc cofamy się do starożytności.
Obecnie porozumiewanie się przy pomocy głosu jest w swojej szczytowej fazie, krasomówstwo jest niemal powszechne, lecz i tu już widać, że szczyt został już osiągnięty i jesteśmy na etapie zjazdowym, zniknęła dbałość o jakość języka, za to dominują takie określenia jak „spoko”, „luzik”, „bajeczka”, „malina”, „malinowo” ,”nie ma problemu”, itp. widać już nadchodzącą wielkimi krokami degrengoladę. Polecam wszystkim obejrzeć film pod tytułem „Idiokracja”, to jest prawdopodobna wizja tego co nas czeka.
Za około 200 lat sposób porozumiewania się przy pomocy aparatu mowy stanie się dość anachroniczny, zaniknie krasomówstwo, zastanie uproszony do granic możliwości repertuar słów i różnych jęków, czy stęknięć. Tylko tyle zostanie z języka mówionego, do czasu całkowitego zaniku aparatu mowy.
Wracając jednak do tytułowego pytania, uważam że jesteśmy TYLKO zbiorem informacji zawartych w naszym mózgu, który jest tylko częścią składową całego naszego ciała.
A krócej, jesteśmy INFORMACJĄ
Czy INFORMACJA to tzw. dusza ? Bo jeżeli tak, to wszytko zaczyna się układać w jedną spójną całość i te różne przekazy na temat wędrówki duszy, zaczynają nabierać sensu.
EDIT: Ten tekst napisałem 15 kwietnia 2019 roku i zawarłem w nim swoje przemyślenia z wielu lat a teraz dopisuje, że powstał on 2,5 roku przed udostępnieniem sztucznej inteligencji pod postacią ChatGPT. Czyli proces gromadzenia zbiorowej wiedzy, przekształconej w sztuczną inteligencję, już się zaczął potwierdzając trafność moich antycypacji.
Cywilizacja niewolników
Żyjemy w okresie, który nazywam cywilizacją niewolników. Za komuny buntowaliśmy się, że każą nam zjeść kiełbasę i do roboty, budować socjalizm. Ale teraz jest to samo, tylko przebrane, kolorowe. Ktoś siedzi w lepszym samochodzie, ale jest takim samym zakładnikiem. Tylko tamten system dotykał nas i ranił, a ten jest bardziej niebezpieczny, bo jest gładki i śliczny.
Krytycznie o współczesności wypowiedział się Wojciech Pszoniak.
Geneza powstania pewnego zawodu
Puszczała się dziewczyna, puszczała z miłości,
Puszczała dla pieniędzy, puszczała z litości,
Aż taką masę razy upadła moralnie,
Ze całkiem się skurwiła – i wpadła fatalnie,
Albowiem w ciążę zaszła od jednego z gości:
Tak powstał SKURWYSYNDYK MASY UPADŁOŚCI.
Projekt „homo sapiens”
Od dawna uważam, że jesteśmy zwykłymi maszynami biologicznymi z funkcją replikacji. Bóg oczywiście istnieje czy też bogowie przynajmniej w naszym rozumieniu świata, ponieważ ktoś nas powołał do życia. Żeby było łatwiej nazwijmy boga stworzycielem lub nawet Wielkim Architektem.
Ktoś nas wymyślił i opracował założenie projektu pt. „homo sapiens”, ten ktoś jest też autorem naszego DNA które jest niejako „kernelem” czy też naszym biosem, niczym w komputerze określającym podstawowe funkcjonalności (instynkty), proces nauczania to tak jakby wgrywanie oprogramowania według którego wykonujemy bardziej zaawansowane czynności niż tylko pierdzenie i spożywanie.
Jesteśmy bardzo analogiczni do komputerów domowych lecz jesteśmy wyposażeni w funkcję mobilności, replikację oraz autoregenerację uszkodzeń w określonym zakresie, niektóre zwierzęta potrafią dużo lepiej od człowieka autoregenerować się czy też replikować, lecz mają inne cechy mniej korzystne co spowodowało, że przynajmniej chwilowo przegrały wyścig zbrojeń, jak będzie w dłuższej perspektywie pokaże przyszłość.
Człowiek jest stosunkowo optymalną maszyną biologiczną pomimo że nie lata jak ptak to stworzył sobie taką możliwość wykorzystując własny intelekt, przewyższył ptaki pod względem prędkości oraz wysokości lotu, tak samo z pływaniem i nurkowaniem, dzięki łodziom podwodnym pływamy głębiej od ryb, nawet wyszliśmy po za planetę, czyli to ludzie osiągnęli największy ewolucyjny sukces.
Nie jesteśmy w niczym dobrzy, tak samo jak komputer PC, lecz jesteśmy najbardziej uniwersalni i optymalni i pokonaliśmy wąsko wyspecjalizowane gatunki, i to one muszą się z nami liczyć oraz na nas liczyć, los wszystkich gatunków zależy od człowieka, co jest niestety smutne ale tak jest.
Sprawa śmierci to niemal wyłącznie sprawa techniczna, pokonanie śmierci to według mnie kwestia może 100 lat. Śmierć nie jest naturalną konsekwencją urodzenia, lecz śmierć jest zaprogramowana, kwestią czasu jest odnalezienie i shakowanie tego kodu, to również będzie jednym z bardziej nieszczęśliwych wydarzeń, a śmierć stanie się błogosławieństwem.
Bardzo ważnym etapem w zrównoważonym rozwoju naszej ewolucji powinna być humanizacja życia oraz etyka na bardzo wysokim poziomie, jeżeli zawczasu nie doprowadzimy do pewnych etycznych rozwiązań zanim osiągniemy nieśmiertelność, to doprowadzimy do katastrofy demograficznej. Jeżeli ludzie będą się rozmnażać w zbliżonym tempie do obecnego a przy tym przestaną umierać, to chyba nie trudno sobie wyobrazić do czego to nieuchronnie może doprowadzić ? Zeżremy wszytko co żyje a na koniec siebie samych i dopiero robaki pomogą odzyskać równowagę w przyrodzie.
Wolność to nie demokracja
No więc czym jest ta cudowna demokracja ?
Demokracja jest najdoskonalszym systemem jaki do tej pory wymyśliła ludzkość.
To system niemal idealny. Władza w demokracji pochodzi z wyboru a wybory są organizowane zarówno do parlamentu, jak i na prezydenta, i najważniejsze w tym wszystkim jest to, że zupełnie nie ma znaczenia, kto, jak i kogo wybiera !!!!!!
Liczy się tylko to kto liczy głosy, właśnie to decyduje o tym KTO wygra te wybory a nie głosy wyborców.
Konia z rzędem temu, kto da radę to skontrolować, lub podważyć.
No więc czy może być lepszy system ?
Nie trzeba się niczym interesować, ani denerwować, ponieważ i tak wybory wygra ten, kto ma wygrać, a o to już zadba Ministerstwo Prawdy. Rok 1984 Orwella miał być ostrzeżeniem, a nie poradnikiem, jednak stało się inaczej.
Demokracja polega na iluzorycznym daniu WYBORU – wyboru ograniczonego do dwóch wcześniej przygotowanych opcji.
Wolność polega na nieograniczaniu tego wyboru, wyłącznie do dwóch z góry narzuconych opcji.
Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania!
Kto rządzi w demokracji ?
W demokracji rządzi demokracja, a ponieważ demokracja nie jest żadnym bytem fizycznym, więc kto tak naprawdę rządzi w tej demokracji ?
Rządzą “media”, ponieważ to one kształtują nastroje i opinie społeczeństwa i to od nich zależy jak “urobią” dane społeczeństwo.
Teoretycznie media są “wolne”, ale to jest tylko teoria nie mająca potwierdzenia w praktyce, nie ma czegoś takiego jak “wolne i niezależne media”. Nic takiego nigdy nie istniało, nie istnieje i nie będzie istniało.
W demokracji rządzą wielkie korporacje, będące jednocześnie właścicielami wszelkich mediów publicznych, a precyzyjniej – przeznaczonych dla publiki. Te media mają tyle wspólnego z mediami publicznymi, co domy publiczne z domami i publiką.
Każdy przecież wie, że dom publiczny to inaczej zwykły burdel, tylko „ładniej” nazwany, tak samo jak rom a nie cygan, czy afroamerykanin a nie murzyn. Należy jednak mieć świadomość niezaprzeczalnego faktu, że burdel niezależnie od tego jak go nazwiemy, czy to domem publicznym, czy domem społecznym, czy agencją towarzyską, to w nim „pracują” kurwy, nazywane też prostytutkami a dziś nowocześniej seksworkerkami. Jednak to wciąż są takie same lub podobne kurwy. Zmiana nazwa podmiotu, nie zmienia jego właściwości ani przeznaczenia, to tylko i wyłącznie zmiana nazwy.
To takie leczenie pudrem pryszcza, nic się nie zmienia ale jak brzmi !!!
No więc kto tym światem rządzi ?
Rządzi ten kto ma w rękach “media” a WSZYSTKIE media na całym świecie, są w jednych i tych samych rękach.
Pomijając jak do tego doszło, załóżmy że jest to prawdą.
W takim razie, ten kto ma w rękach wszystkie światowe media, rządzi całym światem.
Jednak jeszcze nie do końca posiada wszystkie media, jak i nie do końca rządzi całym światem.
Ten kto rządzi niemal całym światem, jednak nie jest w stanie rządzić tam, gdzie jest dyktatura.
Ponieważ dyktatura jest narodowa i ma własne państwowe media a nie jest ponadnarodową mafią, zarządzaną przez przedstawicieli jednego małego narodu, który niedługo straci swoje malutkie państwo położone w Palestynie.
W demokracji rządzą przedstawiciele narodu (niekoniecznie tego co potrzeba), wybrani “demokratycznie”, w teoretycznie “wolnych” wyborach.
Więc jak widać idealna sytuacja.
Tylko dla kogo idealna ?
Dla narodu ?
No ale dla którego ?
Tego który rządzi, czy tego który jest zarządzany ?
Tak o to, ten mały ale bardzo sprytny naród, zarządza niemal całym światem a to za sprawą intelektualnego podboju i okupacji, oraz zniewolenia największego mocarstwa światowego jakim jest USA.
Tak USA jest państwem zniewolonym i jest pod okupacją a przewidział tę sytuację sam Benjamin Franklin, jednak nie posłuchano go i z tego powodu, teraz cierpi cały świat.
Więc czy już jest jasne z jakiego powodu media nie lubią dyktatur ?
No po co im konkurencja w zarządzaniu i niewoleniu ?
Dyktatura zabiera kawałek tortu, tym którzy mają w rękach media w których głoszą swoją demokrację, więc dyktatura jest konkurencją dla demokracji a kto lubi konkurencję ?
W demokracji wszyscy niewolnicy mają równo – pracować dla jednego wybranego narodu.
“Ci, którzy obiecują nam raj na ziemi, nigdy nie stworzyli niczego poza piekłem”
Karl Popper
„Wlewają w nas ten jad nienawiści i ci z lewa i ci z prawa, tylko po to abyśmy się żarli nawzajem, wyzywali się i bili między sobą. A oni? Oni zawsze się dogadają, będą kraść, bogacić się i bedą z nami robili co tylko będą chcieli i powiedzą, że to wszystko w imię demokracji”. Andrzej Lepper.
A to wszytko jest zapisane w Torze ale i w Protokołach Mędrców Syjonu, które to jakoby są fałszywką.
Jakimś dziwnym trafem, ta fałszywka spełniła się w każdym punkcie, więc ten który to fałszował, musiał być jasnowidzem a ja w jasnowidzów nie wierzę. Jest też druga możliwość, bardziej realistyczna – napisał to ten, kto skrupulatnie i konsekwentnie realizuje punkt po punkcie zapisy z tych protokołów. Jakimś dziwnym trafem, całkowicie bezkarny jest tylko jeden mały naród na świecie, ale to też tylko do czasu. Nie stosuje się do decyzji ONZ ani nie respektuje wyroków Międzynarodowego Trybunału Karnego. Właściwie to nie stosuje się do żadnych międzynarodowych instytucji. Izrael czuje się ponad prawem, bez wachania dopuszczajac się ludobójstwa na Palestyńczykach, oraz innych narodach graniczących z Palestyną, aktualnie okupowaną przez Izrael.
No i jakimś dziwnym trafem niedobrego dyktatora Kadafiego uwielbiali Libijczycy !!!
Za czasów rządów Kadafiego, Libia z jednego z najbiedniejszych krajów Afryki, wyrosła na jeden z najbogatszych krajów Afryki, natomiast z “demonkratycznych” mediów wiemy, że Kadafi był skrajnie zły.
Dyktatura
W dyktaturze rządzi dyktator, to chyba wie każdy.
Rządzi lepiej lub gorzej, ale to zawsze dyktator rządzi, lub jego otoczenie, jeżeli to otoczenie ma na niego silny wpływ.
Dyktatura jest niemal zawsze narodowa i przeważnie wywodzi się z tego narodu którym zarządza.
Z mediów wiemy, że dyktatura jest zawsze zła, ale czy to na pewno jest prawda ?
Tę prawdę znamy z mediów i to dzięki nim kształtujemy swoją opinię, że dyktator był lub jest zły, że on z samego założenia musi być zły.
A co jeżeli to media są złe i jeżeli te media nie lubią dyktatorów ?
To czy te media nie mogą nas okłamywać ?
No ale w jakim celu media miałyby to robić ?
Odpowiedź na to pytanie w dalszej części artykułu ale teraz zajmę się „DEMOKRACJĄ”.
A Kuba ?
Na Kubie panuje komunistyczna dyktatura i od 70 lat USA nakładają sankcje gospodarcze na Kubę izolując ją gospodarczo od całego świata prze co Kubańczycy cierpią straszną biedę. Kuba nie robi żadnej szkody USA, więc z jakiego powodu USA nakłada sankcje gospodarcze na Kubę ? Przecież ta malutka Kuba nikomu nie zagraża, więc czemu nie pozwalają rozwijać się Kubie, trzymając ją w biedzie ? Może właśnie dlatego, że tam jest dyktatura i Kubańczycy wolą tę dyktaturę, oraz nie chcą przyjąć tej wspaniałej demonkracji.
A dyktatura generała Franco w Hiszpanii ?
Za czasów tego dyktatora Hiszpania wyszła z kryzysu, osiągając duży sukces gospodarczy.
A co z Ernesto Pinochetem z Argentyny ?
Podobna sytuacja co z Hiszpanią.
Każdy król był dyktatorem pomimo wielu doradców
Królowie byli lepsi i gorsi, jednak stosunkowo często zdarzało się, że niektórzy byli dobrymi władcami.
Każdy cesarz był dyktatorem, jednak tu już chyba nie było żadnych “dobrych” cesarzy, ponieważ mieli zbyt wielką władzę i byli praktycznie bezkarni. Z jakiego powodu mieliby być dobrzy, zwłaszcza nie mając związanych rąk patriotyzmem lokalnym, ponieważ byli władcami ponadnarodowymi ?
Skoro cesarze dzierżący ogromną ponadnarodową władzę i będący bezkarni, byli źli, to czemu obecny cesarz mający w swoich rękach niemal wszystkie światowe media, miałby być dobry ?
Nie ma najmniejszego powodu, dla którego obecny utajniony i całkowicie bezkarny cesarz, miałby być dobry. Przecież to byłoby nielogiczne a poza tym dobro, nie jest jego celem. Jego celem jest nowoczesne niewolnictwo i idealne podporządkowanie, czyli władza absolutna nad narodami świata.
Na całe szczęście jak wiemy z historii, wszystkie imperia i cesarstwa czy też systemy polityczne, zawsze upadały, to i obecne wielkie imperium medialne, również rozpadnie się z wielkim hukiem.
No więc DEMOKRACJA jest wyborem pomiędzy szambem a gnojówką, niby jest wybór jednak smród podobny.
Ludzkości nie potrzeba demokracji, ludzkość oczekuje nie zawężania wyboru, TYLKO do dwóch „zaproponowanych opcji”. Ludzie potrzebują nieskrępowanego WYBORU dowolnie wybranych pomysłów, oczywiście przez społeczeństwo, lecz nie władzę obecnie panującą.
Ludzkość sama potrafi się zorganizować, nie trzeba nam niczego organizować i niczego podpowiadać, wystarczy dać nam spokój i nie przeszkadzać. Na tym polega WOLNOŚĆ.
Ludzkość oczekuje WOLNOŚCI a nie fałszywej demokracji, czyli wyboru pomiędzy szambem a gnojówką.
Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad. Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania!
Wszelkie podziały na dobro i zło, niebo i piekło, anioły i diabły, kapitalizm i komunizm, na prawicę i lewicę, na republikanów i demokratów, na PiS i PO, na białe i czarne. A przecież wszyscy dobrze wiedzą, że kolorów jest znacznie więcej, oraz że nikt nie jest do końca zły, czy też nieskazitelnie dobry. Jest to mechanizm dający pewną iluzję wolności wyboru, jednocześnie ograniczając ten wybór, do TYLKO dwóch wcześniej przygotowanych opcji. Ale jest też zwodniczym mechanizmem wprowadzającym piekło zniewolenia. pamiętajmy że każdy z nas, niezależnie od płci czy wyznania, srał w pieluchy a ktoś nas musiał przewijać, myć i wąchać te nasze gówno. Nikt nie jest idealny, ale też nikt nie jest do końca zły.
Najlepiej przedstawia to ten materiał informujący o tym kto naprawdę sfinansował rewolucję bolszewicką.
https://sp5mxf.com/media-nie-sluza-informowaniu-spoleczenstwa-sa-narzedziem-dezinformacji/