Rosja może zaatakować NATO tylko po to żeby z nim przegrać

Przemówienie Putina

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wladimir-putin-wyglosil-przemowienie-szybko-zareagujemy-na-prowokacje/nymymvq?utm_source=livebar&utm_campaign=newsy_sg

Mądrości Putina które próbuje zaszczepiać Rosjanom:

— Jeśli ktoś nadal ma ochotę konkurować z nami w sferze militarnej, jak to mówimy, proszę bardzo, niech spróbuje — podkreślił w czwartek Władimir Putin na konferencji w Soczi. Rosyjskie środki odpowiedzi nie będą długo czekać.

Jesteśmy w stanie wojny, prawda?

Wiele krajów jest z nami w stanie wojny.

Wszystkie kraje NATO są z nami w stanie wojny.

Już nawet tego nie ukrywają — ocenił.

Armia rosyjska posuwa się jednak stale naprzód, stawiając czoła całemu blokowi państw NATO — ocenił.

Walczą z nami wszystkie kraje NATO.

 

Wygląda na to że Putin ma taki plan

Przegrać wojnę z Ukrainą to ogromny i niewybaczalny wstyd, ale przegrać wojnę z całym wielkim NATO, to mały wstyd albo i żaden wstyd.

Czyli Rosja może zaatakować NATO tylko po to aby z nim przegrać. Putin wierzy, że w ten sposób ocali skórę, usprawiedliwiając się – no ale kto by wygrał wojnę z całym NATO ? A to przecież oni nas zaatakowali !!!

Putin nie może podać się do dymisji, bo w Rosji jest taka stara niepisana tradycja, że upadłego cara ZAWSZE mordowano i on to doskonale wie. Nad nim to wisi jak miecz Damoklesa i ma z tego powodu sraczkę. Gdyby wygrał wojnę którą rozpalił i nawet wymordował całą ukrainę łącznie z każdą kobietą i każdym dzieckiem, gdyby spalił wszystkich żywcem, to w Rosji i tak okrzyknięto by go bohaterem a nie ludobójcą, ale jeżeli przegra wojnę, a przegra z całą pewnością, bo on tę wojnę już dawno przegrał, tylko smród jeszcze ciągnie się ze spalonych rafinerii i dopiero za jakiś czas stanie się to jasne dla wszystkich. Więc teraz karzeł szuka jakiegoś wyjścia z sytuacji, tak żeby zachować głowę. Przegrywając z wielkim NATO, będzie tłumaczyć, że musiał przecież walczyć z całym światem, żeby bronić przed nim Rosję a kto jest w stanie wygrać z całym światem ? No nikt nie dałby rady wszystkim na jednego, a to przecież cały świat zaatakował dzielną i sprawiedliwą Rosję, więc musiał jej bronić całym swoim autorytetem.

Więc podpisanie traktatu pokojowego przegranego konfliktu z NATO, będzie chciał przekuć w swój sukces, że swoją polityką i „autorytetem” doprowadził do podpisaniu traktatu pokojowego z USA i NATO i że to taki wielki sukces. Tyle że Niemcy po kapitulacji w II wojnie światowej, również podpisały traktat pokojowy, ale czy to był sukces Niemiec ? No nie, to nie był sukces, to był największy upadek Niemiec w całej historii ich państwa. Z Rosją będzie podobnie, ta wojna będzie katalizatorem rozpadu Rosji, oraz wielkich zmian dla narodów tego regionu.

Putin ma sprytny plan, żeby doprowadzić do podpisania traktatu pokojowego, zanim jeszcze dojdzie do kapitulacji Rosji. Dzięki temu zamierza zachować twarz oraz głowę a nawet liczy, że i stanowisko zatrzyma. Stanowiska na pewno nie zatrzyma, bo zapewne nagle mocno się rozchoruje. Możliwe, że warunkiem podpisania traktatu pokojowego, będzie usunięcie karła ze stanowiska, więc zapewne stanie się tak ze względu na zły stan zdrowia a z czasem nagle umrze, przynajmniej „oficjalnie” umrze. Martwy „kozioł ofiarny” jest najlepszym winowajcą, bezpiecznym, bo nic już nie powie.

Putin doskonale wie jaka jest prawda, zdając sobie sprawę z rzeczywistej sytuacji frontowej a to co opowiada w mediach ma na celu przygotowanie społeczeństwa rosyjskiego, do swojego planu. On zamierza w jakikolwiek sposób sprowokować NATO, tak żeby na kanwie reakcji obronnej NATO, mógł nazwać to atakiem ze strony NATO i żeby mógł wyprowadzić atak na państwa NATO.

Najpewniej Bałtów i Polskę. Ewentualnie Rumunię lub Finlandię, nie ma znaczenie z kim doszłoby do konfrontacji, najważniejsze żeby to było państwo NATO i żeby został uruchomiony artykuł 5 NATO.

Wtedy ma zamiar doprowadzić do „pełnej” wojny z całym NATO, jednak „pełnej” tylko na papierze, czyli tak oficjalnie, ponieważ front nadal będzie ograniczony i w miarę pod kontrolą, by następnie w drodze negocjacji pokojowych doprowadzić do podpisania traktatu pokojowego. To jakoby ma umożliwić zachowanie twarzy Putinowi wraz z ekipą kremlowską, jak i całej Rosji.

Polska z powodu od dawna zaszczepianej nienawiści do Polski a zarazem strachem przed Polską i bóli fantomowych z tym związanych pasuje idealnie do tego schematu. W Rosji od pokoleń istnieje zjawisko którego nikt na świecie nie zrozumie, poza samymi Rosjanami. Rosjanie nienawidzą Polski i cały czas straszą Polskę, że jeżeli będą tylko mieli ochotę, to mogą nas zniszczyć w każdej chwili, a przy tym podświadomie, nikogo bardziej się nie boją niż Polski. Nawet USA czy Chin tak się nie boją, jak boją się Polski co jest zupełnie niezrozumiałe, przed tymi mocarstwami mają duży respekt, jednak nie przejawiają strachu.

My, tu w Polsce, nawet nie mamy wiedzy, że taki zjawisko psychologiczne tam powszechnie istnieje. Dla nas Polaków to z całą pewnością wydaje się niezrozumiałe, bo przecież to ogromna i silna oraz nieprzewidywalna Rosja. Największe państwo świata i druga armia świata, i ona miałaby się bać kraju średniej wielkości ?

A jednak tak jest, ponieważ to są bóle fantomowe, związane z pamięcią historyczną. W całej naszej wspólnej długiej historii, Rosja wielokrotnie dostawała wielki wpierdol od Polski, taki wpierdol, że pamiętają to do dziś. Pamiętają, że polska okupowała Rosję przez dwa lata i że król polski został mianowany carem Rosji. Pamiętają też hołd ruski i upokorzonego cara Wasyla. Pamiętają również 1920 rok, gdy wielka bolszewicka armia dostała wielki wpierdol od małej Polski. Tego się nie da zapomnieć i to w nich siedzi. To jest taki strach jak człowiek ma przed pająkiem, czy też myszą.

Absolutnie irracjonalny strach, ale jednak przeszywający strach, pomimo że ukrywany na co dzień. Na wierzchu go ukrywają ale siedzi w nich w środku. O tym można się dowiedzieć od Rosjan, którzy przeprowadzili się na stałe do Polski, czy gdzieś do cywilizowanych krajów. Po kilku latach emigracji, gdy już sami zrozumieją jak wygląda rzeczywisty świat, potrafią otwarcie o tym rozmawiać i opowiedzieć że tak w Rosji jest poostrzegana Polska.

Jest jeszcze inny dzielny kraj, którego Rosja się obawia, to Finlandia. Pomimo, że Finlandia jest terytorialnie zbliżona do Polski, to ma sześciokrotnie mniej ludności, ale hest bardzo trudna terytorialnie z trudnym, b0 nie słowiańskim językiem i nieustępliwym społeczeństwem, które budzi respekt w Rosji. Może nie strach i poczucie wstydu jakie odczuwają przed polską, ale zdecydowany respekt przed narodem, który nie dał się podbić i jeszcze spuścił wielki wpierdol armii czerwonej.